Awaria wodociagów na Starym Mieście
Przy Rynku Starego Miasta w Sandomierzu zapadł się chodnik. Woda wdarła się do korytarzy i pomieszczeń Podziemnej Trasy Turystycznej. Wszystkiemu winna jest awaria w przestarzałej instalacji wodociągowej, którą opleciona jest sandomierska Starówka. W ciągu kilku najbliższych dni specjaliści mają ustalić czy zagrożone są budynki sąsiadujące z miejscem awarii.
W czwartek rano (13 grudnia 2007 r.) przewodnicy z sandomierskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego, którzy na co dzień oprowadzają wycieczki, zauważyli zalane korytarze i piwnice w części Podziemnej Trasy Turystycznej. Woda wlewała się do korytarzy ze szczelin między cegłami. Jak później ustalono, wyciek przedostał się do sandomierskich podziemi po awarii w sieci wodociągowej pod płytą Rynku.
Strażacy w podziemiach
Zaraz po zgłoszeniu do zabezpieczenia zalanych korytarzy i komnat przyjechali strażacy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sandomierzu. Za pomocą motopomp spalinowych zebrali wodę z zalanych pomieszczeń, a pracownicy sandomierskiego oddziału PTTK posprzątali zalegający na posadzkach lessowy szlam. Podziemna Trasa jest już udostępniona turystom do zwiedzania. W tych fragmentach trasy, gdzie doszło do zalania, dla bezpieczeństwa zwiedzających zostało włączone oświetlenie awaryjne – o niskim napięciu, całkowicie bezpieczne dla ludzi.
- Na razie nie wiemy jakie szkody wyrządziła woda, która zalała podziemną trasę – mówi Marek Juszczyk z sandomierskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach, a jednocześnie prezes sandomierskiego oddziału PTTK.
Do korytarzy w podziemnej trasie razem z wodą przedostało się także lessowe błoto. Nie wiadomo w jakim stanie technicznym są teraz zalane korytarze i piwnice. Być może za ścianami lub pod posadzką mogły znajdować się szczeliny lub nawet niewielkie jamy.
Wyciek zabezpieczony
Pracownicy miejskich służb komunalnych już w czwartek przed południem znaleźli źródło wycieku. Okazało się, że do awarii doszło pod nawierzchnią Rynku, nieopodal Kamienicy Oleśnickich, a dokładnie na wysokości budynku zajmowanego przez Muzeum Ruchu Ludowego. W miejscu awarii znajduje się teraz kilkumetrowy wykop. Uszkodzony fragment sieci wodociągowej został wymieniony. Robotnicy zamontowali dodatkowe zawory. Gdy prace zostaną zakończone, wykop zostanie zasypany, a miejsce awarii utwardzone i ponownie wyłożone granitową kostką.
Czwartkowa awaria sieci wodociągowej na sandomierskiej Starówce jest wymownym przykładem, że z rozpoczęciem remontu przestarzałej infrastruktury nie można dłużej zwlekać. Władze samorządowe Sandomierza posiadają już dokumentację oraz wszelkie zezwolenia na wdrożenie projektu „Ochrona i zabezpieczenie Wzgórza Staromiejskiego”. Koszt pierwszego etapu rewitalizacji sandomierskiej Starówki to ok. 11 mln. euro. Taka kwota to niewątpliwie duży ciężar dla budżetu miasta, dlatego lokalny samorząd wystąpił o dofinansowanie w programie „Infrastruktura i Środowisko”, będącego w gestii Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Niepokojące ekspertyzy
Z ekspertyz wykonanych przez naukowców z krakowskiej Akademii Górniczo - Hutniczej wynika, że zabytkowej części miasta zagraża katastrofa budowlana. Niezbędna jest szybka wymiana przestarzałej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej na nowoczesną, szczelną z możliwością monitorowania ewentualnych awarii. Woda jest największym wrogiem skarpy na której znajduje się Stare Miasto. Less z którego wzniesione jest wzgórze, silnie chłonie wodę, a wtedy staje się wyjątkowo plastyczny, a więc mało stabilny. W takich warunkach w każdej chwili może dojść do katastrofy budowlanej, chociażby do takiej, jaka już miała miejsce w na Starym Mieście w Sandomierzu w latach 60-tych ubiegłego wieku.
Czas pokaże, czy uda się zdobyć wymaganą kwotę, niezbędna do ratowania sandomierskiej Starówki. Wiele zależy od przychylności i zrozumienia powagi sytuacji nowego Ministra Kultury…