Newark-on-Trent jest miastem bardzo podobnym do Sandomierza: liczy 26 tys. mieszkańców, jego historia sięga głęboko w średniowiecze. Zamek w mieście jest datowany na rok 1123, a parafialny kościół p.w. św. Marii Magdaleny stoi na miejscu poprzedniego z jedenastego wieku. Budowę wieży kościoła, liczącej blisko 80 m. wysokości, ukończono w 1350 r.




W dziewiętnastym wieku – okresie intensywnego rozwoju przemysłu w Anglii – w mieście powstały fabryki maszyn rolniczych, pomp, łożysk, a także cukrownie i zakłady przemysłu włókienniczego. W tym czasie miasto liczyło już 15 tys. mieszkańców. Obecnie wiele z wymienionych fabryk już nie istnieje, zaś głównym miejscem pracy stał się nieodległy Nottingham. Wiele osób podróżuje też codziennie do pracy koleją do Londynu – na pokonanie odległości blisko 220 km pociąg potrzebuje nieco ponad godzinę. Malownicze miasto kryje w swoich jednorodzinnych domach serdecznych ludzi, którzy w niczym nie przypominają stereotypowych, zimnych Anglików. Mieszkańcy Newark są stale roześmiani i chętni do pomocy. Nie bez znaczenia są bezpośrednie związki z Polską, które głównie odnoszą się do okresu II wojny światowej: na miejscowym cmentarzu pochowanych jest kilkuset polskich lotników, którzy oddali swoje życie w bitwie o Anglię. Tutaj też spoczywał gen. Władysław Sikorski, zanim został przeniesiony do krypty na Wawelu. Sama uroczystość podpisania umowy o współpracy została wkomponowana w rocznicę bitwy o Anglię i przyniosła spotkania z kombatantami, a także Polakami mieszkającymi na Wyspach. W czasie okolicznościowego nabożeństwa żałobnego w kościele modlono się za dusze poległych w czasie ostatniej wojny światowej oraz późniejszych konfliktach, podkreślając bohaterstwo Polaków.